MONIKA
Poznaliśmy się 5 lat temu na jednej z imprez organizowanych przez Asię.To była moja pierwsza potańcówka w nowym miejscu, Paweł bywał już na wcześniejszych.
Tego wieczoru podszedł do mnie i poprosił o taniec. Nie wiedziałam wtedy, jaką wewnętrzną walkę Paweł prowadził w momencie, gdy mnie zobaczył. Jak sam mówi: „Nogi się pode mną ugięły. Nie spodziewałem się, że poczuję lęk przed podejściem do tak atrakcyjnej kobiety. Biłem się z myślami, ale w końcu zdecydowałem się poprosić Monikę do tańca”.
Paweł nie zrobił wtedy na mnie dobrego pierwszego wrażenia, więc zgodziłam się z Nim zatańczyć jedynie z grzeczności.
Potem każde z nas poszło w swoją stronę. Następnego dnia zaczął do mnie pisać. Był karnawał, więc widzieliśmy się jeszcze na kilku imprezach. Czasem zamieniliśmy słowo, czasem zatańczyliśmy.


PAWEŁ
W pewnym momencie zacząłem konkurować z innymi o względy Moniki. Nie podobało mi się, gdy tańczyła z kimś innym. Powiedziałem sobie: ONA JEST MOJA! Od tej pory zacząłem o Nią zabiegać”. I tak zaczęła rozwijać się nasza znajomość. Jedna kawa, druga, spacery… Dużo rozmawialiśmy. Paweł okazał się wartościowym mężczyzną, który wie, czego chce. Więc zmieniłam o Nim zdanie. Coś zaiskrzyło między nami.Po kilku miesiącach spotykania się zostaliśmy parą, a po kolejnych sześciu – narzeczonymi. Teraz jesteśmy już prawie 4 lata po ślubie i mamy wspaniałego syna.
WARTO!
Polecamy udział w wydarzeniach organizowanych przez Asię. Można poznać bardzo wartościowych ludzi. W wielu przypadkach są to znajomości na lata.Nadal, gdy czas nam pozwala, uczestniczymy w imprezach Inicjatywy.Nasza historia pokazuje, że z niepozornej relacji może powstać szczęśliwe małżeństwo. Wystarczy otworzyć się na Bożą wolę i wyjść ze swojej strefy komfortu.

Na zdjęciu od lewej: Monika, Joasia (Inicjatywa Poznaj Ludzi) i Paweł
